![]() |
| Źródło |
Nie przypuszczałam wtedy, że po latach wrócę do tego wspomnienia. Stało się to dopiero po obejrzeniu filmu biograficznego „Michael”, który sprawił, że chciałam dowiedzieć się o Jacksonie czegoś więcej. Jak to zwykle bywa, kiedy jakiś temat naprawdę mnie pochłonie, zaczęłam szukać książek o tym niezwykłym artyście. Za mną już Mój przyjaciel Michael, Michael Jackson 1958-2009. I love you, Poland i Moonwalk, czyli autobiografia, którą Michael napisał mając zaledwie 29 lat, a teraz przyszedł na pozycję wydawnictwa Egmont pt. Michael Jackson. Król Popu 1958-2009.
Miałam spore oczekiwania co do książki Chrisa Robertsa. Na pierwszy rzut oka album wygląda obiecująco. Twarda oprawa, format a4, grube śliskie białe kartki i mnóstwo pięknych zdjęć Michaela i osób mu bliskich. Cudo!
Jeśli zaś chodzi o samą treść to jestem nią rozczarowana. Autor prowadzi nas za rękę po życiu Króla Popu od momentu jego narodzin aż po przykry, niespodziewany koniec. Podczas lektury miałam wrażenie, że niektóre wydarzenia z życia Michaela są potraktowane po macoszemu i z lekką nutką lekceważenia np. wypadek Jacksona w 1984 roku. Autor zamiast skupić się na tym, co się wydarzyło on zwrócił na rękawiczkę, którą Michael miał założyć, aby zdjęcia transportu do karetki wyglądały ‘ciekawiej’. Miałam wrażenie, że autor pomniejszył znaczenie tego przykrego w skutkach wydarzenia. Wiemy przecież, że przez odniesione na skutek wypadku poparzenia Michael uzależnił się od silnych leków przeciwbólowych.
Ta pozycja to taki speed run po życiu Króla niż 'najlepsza biografia’, jak określił ją w blurbie jeden z ważniejszych polskich dziennikarzy muzycznych, Hirek Wrona. Dodam, że niektórzy czytelnicy zwracali uwagę na liczne błędy występujące w książce Robertsa. Niestety, jeszcze nie siedzę na tyle głęboko w historii Michaela, aby móc samodzielnie potwierdzić lub temu zaprzeczyć. Niemniej, książkę przeczytałam bardzo szybko, a jej największym atutem, oprócz licznych fotografii, są przytaczane wypowiedzi Michaela, jego bliskich, przyjaciół oraz współpracowników.
Michael Jackson. Król Popu 1958-2009 to zamknięta w łatwo przyswajalnej pigułce historia niezwykle ambitnego marzyciela, zagubionego wrażliwca i samotnego chłopca, który chciał swoją muzyką uzdrowić cały świat i tchnąć w niego dobro. To historia artysty, którego piękne marzenia powoli zamieniły się w koszmar, a on sam został zniszczony przez tych, którzy jeszcze nie tak dawno pisali i mówili o nim w samych superlatywach.
Mimo tego, że książka Chrisa Robertsa mnie nie zachwyciła to nie zamierzam odradzać jej lektury innym. Najlepiej, żeby każdy wyrobił sobie własne zdanie na temat tej pozycji. Jeśli po nią sięgniesz to daj znać co o niej myślisz w komentarzu.
Moja przygoda z poznawaniem Jacksona i jego życia nie dobiega końca. Przede mną kolejne książki i biografie. Może któraś z nich okaże się tą faktycznie najlepszą? Zobaczymy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz